12 punktów kontrolnych - od definicji roli po ofertę. Odhacz te, które masz pokryte, zanim uznasz, że „nie ma kandydatów”.
Reszta to „nice to have”. Jeśli wszystko jest krytyczne - nic nie jest, a rynek to wyceni ciszą.
Nie z budżetem sprzed roku. Najlepsi pasywni kandydaci odpadają na liczbie, której nikt nie sprawdził.
Test: poproś oboje o trzy zdania o roli i porównaj. Rozjazd tutaj = rozjazd w każdej rozmowie dalej.
Liczba, nie przeczucie. Bez tego nie odróżnisz „trudnego rynku” od źle zdefiniowanej roli.
Ogłoszenie łowi mniejszość rynku. Ludzie, których naprawdę chcesz, nie przeglądają ofert.
Nie o „ekscytującej możliwości”. Ekspert reaguje na konkret ze swojego świata, nie na przymiotniki.
Każdy kolejny tydzień ciszy to selekcja negatywna: zostają ci, którzy nie mają alternatyw.
Etap, który „zbiera wrażenia” zamiast decydować, to etap, na którym tracisz najlepszych.
Cisza po rozmowie = rezygnacja najlepszych. Oni nie czekają - mają dokąd pójść.
Dane, nie anegdoty. Bez tej liczby naprawiasz na ślepo - zwykle nie to, co jest zepsute.
O oczekiwaniach rozmawiałeś wcześniej. Oferta-niespodzianka to negocjacje zaczęte od utraty zaufania.
Przy kandydatach pasywnych kontroferta to pewnik, nie ryzyko. Rozbrojona wcześniej - przestaje działać.
Wynik nie jest oceną. Jest mapą: pokazuje, w której ćwiartce procesu ucieka Ci pipeline.
Cookies: chcemy używać Google Analytics do anonimowych statystyk odwiedzin - pomaga nam ulepszać stronę. Zgoda jest dobrowolna i możesz ją wycofać. Szczegóły w polityce prywatności.