Insights  /  Headhunting
Headhunting

Kiedy ogłoszenia przestają działać: jak dotrzeć do kandydatów pasywnych

EER Poland ·5 min czytania

Najlepsza osoba do Twojej roli nie patrzy na Twoje ogłoszenie.

Nie patrzy na żadne ogłoszenie. Jest zatrudniona, zajęta, w miarę zadowolona i ignoruje wiadomości od rekruterów odruchowo.

Więc pytanie nigdy nie brzmi „jak to ogłosić". Brzmi: co sprawi, że ta konkretna osoba odbierze.

Dlaczego najlepsi nie widzą Twojego ogłoszenia

Rynek dzieli się na dwie części. Aktywni - ci, którzy szukają i aplikują. I pasywni - ci, którzy pracują, są dobrzy w tym, co robią, i nie przeglądają ofert, bo nie mają powodu.

W trudnych, niszowych rolach właściwi ludzie są prawie zawsze po tej drugiej stronie. Nie dlatego, że są nieosiągalni - dlatego, że nie kupują tego kanału. Ogłoszenie ich nie dosięga, bo oni tam nie zaglądają. Możesz mieć najlepszą ofertę na rynku; jeśli trafia tylko do aplikujących, najlepsi jej nie zobaczą.

Powód do rozmowy, nie ogłoszenie

Tu większość outreachu umiera: prowadzi ofertą. „Ekscytująca rola, świetna firma, szybki wzrost." Dla pasywnego kandydata to szum. Słyszał to 200 razy i nie mówi nic o nim.

Pasywny kandydat nie potrzebuje ogłoszenia. Potrzebuje powodu do rozmowy - a ten powód musi być o jego świecie, nie o Twoim.

To zmienia całą logikę. Nie sprzedajesz roli „w ogóle". Dajesz konkretnej osobie konkretny powód, który ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę wiesz, kim ona jest i co już zrobiła.

Wiadomość, która działa

Wersja, która przynosi odpowiedzi, brzmi mniej więcej tak: „Zrobiłeś [konkretna rzecz] w [konkretny kontekst]. Mamy problem dokładnie tego kształtu, a zespół, do którego byś dołączył, to [realny, konkretny szczegół]. Czy warto o tym porozmawiać?"

Bez „ekscytującej okazji". Bez „szybko rosnącej firmy". Tylko powód, który jest istotny z perspektywy osoby, do której piszesz.

Co odróżnia dobry outreach

Konkret o kandydacie, zamiast o firmie. Problem w kształcie jego doświadczenia. Realny szczegół zespołu, nie ogólnik. Niski próg odpowiedzi, napisz - że potrzebujesz piętnaście minut, nie - że prowadzisz „proces rekrutacyjny". Sztuka polega na tym, aby znaleźć powód, czyli: poznać nieco człowieka, zanim się do niego odezwiesz.

W searchu pasywnym wygrywa trafność i jakość, nie tempo. Kandydaci, których szukasz, nigdy nie odpowiedzą na ogłoszenie - odpowiedzą na konkretny powód. A powód trzeba najpierw znaleźć.

Twoi najlepsi kandydaci nie aplikują?

Bo najlepsi rzadko to robią. W 30 minut pokażemy, jak docieramy do rynku pasywnego na Twojej konkretnej roli.

Porozmawiajmy o Twojej rekrutacji